Jak było ?
Pierwszy , od dziesięciu lat, wyjazd do kraju, który wymagał od nas wiz. W sumie kraj turystycznie jeszcze nie do końca otwarty na obsługę gości, innych niż z zaprzyjaźnionych krajów muzułmańskich. Ale mający potencjał zimowy i zachwycający olbrzymim zróżnicowaniem. Z jednej strony, stolica Baku, z Formuła 1, supernowoczesna architektura, sklepy, starówka, słowem perełka, a z drugiej strony „prowincja: zupełnie inny świat, głęboko w komunie, zarówno w sferze fizycznej jak i mentalnej.
* Wizy: bezproblemowo, załatwiane poprzez stronę internetową, prawie od ręki, ale należy pamiętać aby:
* Nie wierzyć temu, że nie potrzeba ich drukować i mieć zawsze ze sobą (Jeden z naszych kolegów nie został wpuszczony na samolot w Warszawie bo nie miał jej wydrukowanej, a na granicy i tak je chcieli zobaczyć)
* Należy pamiętać, że jeżeli pobyt będzie dłuższy niż 10 dni to na miejscu trzeba się zameldować. W Baku, nie ma problemu, załatwi hotel, ale na prowincji to istna droga przez mękę, sporo kosztująca (przeszło 10€ od osoby) i zajmująca sporo czasu i zachodu. Dosłownie jeden dzień w plecy.
* Dobrze nie mieć w paszporcie pieczątki z Armenii, choć nasze „przełknęli”
* Noclegi
* Booking i podobne serwisy bardzo dobrze działają, aczkolwiek, szczególnie na prowincji zwróćcie uwagę, czy ta sama osoba nie oferuje więcej apartamentów. Wówczas jest to pośrednik, w sumie nic złego, ale z reguły gospodarze takiego obiektu maja wszystko w głębokim poważaniu
* Świetny kontakt w Azerbejdżanie (Qusar k\Shahdag ale i pomoc w całym kraju) to Farhad Sultanov. Ma dom do wynajęcia oraz małe biuro podróży, które za sensowne załatwi różne wycieczki i transport. Do tego gościnny, przyjazny i mówiący nie tylko po rosyjsku ale i po angielsku. http://www.kompas.az/members/ tel. Whatsup +994 50 463 26 06
* Porozumienie
* Zakładam, że nikt nie mówi po azersku a więc pozostaje przede wszystkim rosyjski, w stolicy angielski, ale nie zawsze któryś z tych zadziała
* Warto zobaczyć:
* Narty: Shahdag—super, niewiele wyciągów ale trasy super i bez tłoku
* Tufandag—nowoczesna infrastruktura ale raczej „kacze doły” i w marcu już kiepsko ze śniegiem bo południowe stoki
* Turystyka: Baku, Xinaliq, Heydar Aliyev Center, Gobustan, Yanardagh.
UWAGA:
Jeżeli planujecie pobyt w Azerbejdżanie dłużej niż 10 dni, to trzeba obowiązkowo zarejestrować pobyt w ich specjalnym urzędzie. W dużym mieście załatwi to za Was hotel, ale na prowincji, w kwaterach prywatnych już tak dobrze nie ma i trzeba to zrobić samemu. Robią to tylko nieliczne biura podróży w większych miejscowościach, trwa to jak u nas w urzędach za komuny i kosztuje około 10€ od osoby. Więc UWAGA !

Wszystko w bardzo sensownych dla nas cenach, w sklepach na prowincji. Trochę trzeba uważać w knajpach bo mają tam tendencję do oferowania wszystkiego co w karcie i na pewno będzie za dużo, nie do przejedzenia i przez to niepotrzebnie drożej,
Nasze koszulki i plastrony, model 2018:

