Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy przybyli na nasze doroczne spotkanie i poprzez aktywny udział przyczynili się do wyboru naszej przyszłorocznej „destynacji”. Jednocześnie współczuję tym wszystkim, którzy chcieli przyjechać lecz okazało się, że nie mogli, bo spotkanie było ze wszech miar udane i mocno kontynentalne. W żaden za to sposób nie współczuję tym, którzy nie chcieli przyjechać, sami są sobie winni.
W spotkaniu udział ostatecznie wzięło ośmiu kolegów: Rojek, Krzysiu, Lonek, Robert, Paweł, Piotr, Mariusz i Jurek. W trakcie wieczornych obrad ścierały się różne opcje, muszę przyznać, że koledzy byli merytorycznie przygotowani do rozmów i dyskusji. W finałowym starciu uczestniczyły Turcja, Kazachstan, Sierra Nevada i Bułgaria. Ostatecznie zwyciężył czarny koń wyciągnięty z rękawa w trakcie dyskusji przez – i tu niestety, nie wiem kto był autorem tego pomysłu, ale został on przyjęty jednogłośnie. Tym czarnym koniem okazała się Gruzja !.
Okazało się, Ze jesteśmy w pełni demokratyczni i zupełnie nieprzewidywalni. Zwyciężyła Gruzja choć na początku nie była nawet brana pod uwagę. Nostalgia za pustymi stokami, dobrym winem i wybornym koniakiem była w nas tak głęboka że zagłosowaliśmy za Gruzją.
Tak więc jedziemy ponownie, i to tez jest jakaś nowość w naszej tradycji, do Gruzji. 25-26