specjalizującego się w śniadaniach kontynentalnych, podpieranych
męczeniem nart na stoku, a który ustępuje w sławie jedynie
wiedeńskiemu chórowi chłopięcemu…
To już nasza druga wyprawa do Armenii. Kierunek wybrany w trybie „awaryjnym”, podobnie jak w 2019. Pierwotnie naszym celem miały być Chiny, lecz „kobieca intuicja” i siła perswazji naszej Hestii (jak ona przewidziała koronawirusa??) skłoniła nas do zarzucenia pierwotnych planów. Niestety stało się tak już drugi raz z rzędu, że musieliśmy szukać awaryjnych rozwiązań, bo […]
5 - 15 marca 2020